Dlaczego świat religijny zawsze gorączkowo sprzeciwia się i potępia nowe dzieło Boże

Za każdym z dwóch razy, kiedy Bóg stał się ciałem, aby chodzić po ziemi i wykonywać dzieło zbawienia człowieka, spotkał się z najwyższym oporem, potępieniem i szaleńczymi prześladowaniami ze strony przywódców świata religii. Fakt ten budzi zdziwienie, a nawet szokuje ludzi: dlaczego za każdym razem, kiedy Bóg odsłania nowy etap dzieła, zawsze jest traktowany w ten sposób? Dlaczego ci, którzy najbardziej gorączkowo i agresywnie sprzeciwiają się Bogu, są przywódcami religijnymi, którzy wciąż czytają Biblię i którzy służyli Panu przez wiele lat? Dlaczego jest tak, że ci przywódcy religijni, którzy w oczach ludzi są najbardziej pobożni, najwierniejsi i najbardziej posłuszni Panu, rzeczywiście nie potrafią być zgodni z Bogiem i zamiast tego są wrogami Boga? Czy to możliwe, że dzieło Boga jest błędne? Czyżby to było tak, że działania Boga nie rządzą się rozumem? Z pewnością tak nie jest! Istnieją dwa podstawowe powody, dla których przywódcy religijni odgrywają rolę oporu Boga i stają się wrogami Boga, a mianowicie: Pierwszy powód jest związany z ludźmi, którzy nie mają wiedzy o dziele Ducha Świętego, ani o zasadach działania Boga. Zawsze polegają oni na ograniczonej wiedzy z Biblii, teoriach teologicznych, koncepcjach wyobrażeniach ludzi, aby wyznaczać granice Bożego dzieła, które jest zawsze nowe i nigdy nie jest stare; drugim powodem jest to, że ponieważ ludzkość jest tak głęboko skażona przez szatana, jej natura jest arogancka i samozwańcza, żywi pogardę i nienawiść do prawdy, a przede wszystkim ceni status. Podsumowując, te dwa powody doprowadziły do tragedii ludzkości, która raz po raz kolejny na przestrzeni dziejów porzuciła i potępiła prawdziwą drogę.

Patrząc dwa tysiące lat wstecz, kiedy Pan Jezus był wśród Żydów, głosił ewangelię o królestwie niebieskim, mówiąc: „Pokutujcie, przybliżyło się bowiem królestwo niebieskie”. (Mt 4:17). Wyrażał on prawdę, przyniósł drogę pokuty, pomagał ludziom, uzdrawiając chorych i wypędzając demony, dokonał wielu znaków i cudów, i obdarzył człowieka obfitą łaską, pokojem i radością. To wszystko są rzeczy, które nie zostały zapisane w Starym Testamencie i było to również dzieło, którego nikt nigdy wcześniej nie wykonywał. Oczywiście, było to również coś, czego żaden człowiek nie mógł dokonać, ponieważ poza Bogiem nie ma osoby z autorytetem i mocą do robienia takich rzeczy. To, co Pan Jezus uczynił w tym czasie, było dziełem osobistego przyjęcia grzechów człowieka przez przybicie do krzyża i odkupienie człowieka od grzechu, tak, aby mógł wyprowadzić człowieka z więzów praw i zasad oraz zwolnić człowieka z kary za to, że nie potrafił przestrzegać prawa; ci ludzie pod prawem mogli osiągnąć zbawienie Boże i nie podlegać zniszczeniu przez przyjęcie dzieła Pana Jezusa. Ale arcykapłani, uczeni w Piśmie i faryzeusze judaizmu nie uznali dzieła Ducha Świętego i nie rozumieli, jakiego rodzaju dzieło Pan Jezus wykonywał. W swoich koncepcjach wierzyli, że każdy, kto nie modlił się w imię Boga Jahwe, zdradza Boga, każdy, kto głosił orędzie nie zgodnie z prawem, oszukiwał ludzi, a wszystko, co wykraczało poza Biblię, było herezją. Ponadto przez wiele lat uważali się za dobrze zorientowanych w prawach i za sług Boga Jahwe w świątyni i wierzyli, że to, czego się trzymali, było prawdą i najczystszą drogą. Z ich punktu widzenia dzieło Pana Jezusa naruszyło prawo i wyszło poza Biblię, jako droga oddzielna od Biblii. I nawet mówili, że Pan Jezus mówił bluźnierstwo, uzurpując sobie imię Boga i że zdradził Boga Jahwe. Z tego powodu woleli raczej umrzeć niż zaakceptować drogę, którą głosił Pan Jezus. Uważali nawet dzieło Pana Jezusa za „herezję”, „zły kult” i „zwodzenie człowieka”. Chociaż dzieło i słowo Pana Jezusa miało władzę, moc i mądrość, chociaż cuda, które Pan Jezus objawił, były bezprecedensowe w historii, chociaż coraz więcej ludzi przychodziło, aby na własne oczy zobaczyć czyny Pana Jezusa i świadczyć o tym, że Pan Jezus spełnia przyjście Mesjasza, to jednak uparcie trzymali się swoich pojęć i Bożego dzieła z Wieku Prawa i z upartym karkiem opierali się i potępiali nowe dzieło Boże, dzieło Pana Jezusa, które było dziełem odkupienia. Ich stosunek do nowego dzieła Bożego był taki sam, jak objawił to Bóg Wszechmogący: „Człowiek jest zdolny przyjąć tylko jeden rodzaj dzieła lub sposobu praktykowania. Jest mu trudno zaakceptować dzieło lub sposoby postępowania, które są z nimi w sprzeczności albo stoją wyżej od nich – jednak Duch Święty zawsze dokonuje nowego dzieła, więc pojawiają się kolejne grupy religijnych ekspertów, którzy sprzeciwiają się nowemu Bożemu dziełu. Ci ludzie stali się specjalistami dokładnie dlatego, że człowiek nie ma wiedzy o tym, w jaki sposób Bóg jest zawsze nowy, a nigdy stary, i nie znają zasad Bożego dzieła, co więcej, nie wiedzą o wielu sposobach, którymi posługuje się Bóg, by zbawić człowieka. W związku z tym, człowiek kompletnie nie potrafi określić, czy to jest dzieło pochodzące od Ducha Świętego ani czy pochodzi od samego Boga. Wiele ludzi trzyma się podejścia, według którego jeśli to dzieło pokrywa się ze słowami, które zostały wygłoszone wcześniej, wówczas je akceptują, a jeśli występują jakiekolwiek różnice w odniesieniu do poprzedniego postępowania, sprzeciwiają się im i odrzucają je”. („Poznanie trzech etapów Bożego dzieła jest ścieżką do poznania Boga” w książce „Słowo ukazuje się w ciele”). Ktoś, kto wierzy w Boga, powinien przynajmniej posiadać serce, które czci Boga i odczuwa głód i pragnienie sprawiedliwości. Tylko w ten sposób może uzyskać oświecenie od Ducha Świętego, osiągnąć zrozumienie nowego Bożego dzieła i ściśle podążać śladami Boga. Lecz ci żydowscy arcykapłani, uczeni w Piśmie i faryzeusze zetknęli się z Panem Jezusem i spotkali się z Nim wiele razy, jednak po prostu nigdy nie było to związane z dążeniem do prawdy. Obmyślali oni sposoby i środki, aby wypróbować Pana Jezusa i złapać go na czymś, co mogliby wykorzystać przeciwko Niemu (zob. Mt 22:15-46), próbując zniszczyć i znieść dzieło Pana Jezusa. Wszyscy oni byli tacy sami w tym, że nie mieli żadnej wiedzy o Bogu i że trzymali się wyobrażeń o Bożym nowym dziele, ale Nataniel i Samarytanka oraz uczniowie i zwykli ludzie, którzy poszli za Panem Jezusem, byli w stanie odłożyć na bok swoje koncepcje i szukać prawdy. W ten sposób byli w stanie usłyszeć głos Boga przez dzieło i słowa Pana Jezusa, oraz uznać, że Pan Jezus urzeczywistniał przyjście Mesjasza, i powrócili do Boga. Dzięki temu porównaniu możemy zauważyć, że górne szczeble religijnego świata judaizmu były nie tylko uparcie konserwatywne i bez wiedzy o Bożym dziele, ale także aroganckie i obłudne, i po prostu odmówiły przyjęcia prawdy. To był jeden z powodów ich oporu wobec Boga.

Innym powodem było to, że ponieważ słowa i dzieło Pana Jezusa zawierały prawdę i autorytet i mogły zaspokoić życiowe potrzeby człowieka, coraz więcej zwykłych Żydów zaczęło naśladować Pana Jezusa, a więc arcykapłani, uczeni w Piśmie i faryzeusze zaczęli się martwić o to, że wszyscy zwykli ludzie zaczną Go naśladować. Ponieważ ludzie już by ich nie czcili ani nie szli za nimi, stawali się coraz bardziej niespokojni, ponieważ wiedzieli wyraźnie w swoich sercach, że autorytet i moc słów i dzieła Pana Jezusa były daleko poza ich zasięgiem, i że tak długo, jak Pan Jezus pozostawał na ziemi, coraz więcej zwykłych ludzi będzie ich opuszczać i iść za Panem Jezusem, i coraz mniej ludzi będzie w świątyni, przez co nie będą już mogli czerpać zadowolenia ze swojej wyższości, ze wsparciem i pomocą innych. Dlatego Pan Jezus stał się jak sól w ich oku lub cierń w ciele i stał się On znienawidzonym wrogiem, z którym nie potrafili współistnieć. Dyskutowali o Jezusie, mówiąc: „Co zrobimy? Bo ten człowiek czyni wiele cudów. Jeśli go tak zostawimy, wszyscy uwierzą w niego i przyjdą Rzymianie, i zabiorą nam to nasze miejsce i naród”. (J 11:47–48). Aby chronić swoją pozycję, myśleli o wszystkim, co mogliby zrobić i używali wszelkiego rodzaju nikczemnych metod, aby postawić fałszywe zarzuty Panu Jezusowi. Bluźnili i potępili dzieło Pana Jezusa, lżyli i oczerniali Pana Jezusa, mówiąc, że polegał na Belzebubie, aby wypędzać demony (zob. Mt 12:24), i dawali fałszywe świadectwo, oskarżając i knując przeciw Panu Jezusowi (zob. Mk 14:55-58). Zmawiali się nawet z władzami rzymskimi, aby bezlitośnie przybić Go do krzyża. Kiedy Pan Jezus zmartwychwstał, ukazywał się przed swoimi uczniami przez 40 dni, a następnie wstąpił do nieba, a moc i cuda towarzyszyły szerzonej przez nich Ewangelii. Fakty te były wystarczające do potwierdzenia, że Pan Jezus jest prawdziwym Bogiem, że Jego dzieło obejmowało dzieło Ducha Świętego, że było podtrzymywane przez Ducha Świętego i że to była prawdziwa droga! W tych okolicznościach ci arcykapłani, uczeni w Piśmie i faryzeusze nie tylko nie zastanowili się ponownie nad swoją sytuacją, ale wręcz przeciwnie, działali w imię „stania na straży prawa i obrony prawdziwej drogi” i w dalszym ciągu wykorzystywali swoją moc poprzez zmowę ze swymi władcami, aby zintensyfikować gorączkowe represje, prześladowania i rzeź naśladowców Pana Jezusa. Zrobili wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać ludzi od naśladowania Pana Jezusa, nawet surowo zabronili każdemu szerzenia imienia Pana Jezusa.... W celu zabezpieczenia własnych stanowisk i środków do życia naprawdę nie było przestępstwa, którego nie popełniliby, co całkowicie ujawniło na ich diabelską naturę nienawiści do prawdy i wrogości wobec Chrystusa. To był drugi powód ich szaleńczego oporu i potępienia Pana Jezusa. Ich złe uczynki obraziły usposobienie Boże i podburzyły gniew Boga. W końcu cały naród żydowski został w bezprecedensowy sposób podbity, co było bolesną ceną, jaką zapłacili oni za opieranie się Bogu i potępianie Go.

Dlaczego świat religijny zawsze gorączkowo sprzeciwia się i potępia nowe dzieło Boże

Teraz jesteśmy w dniach ostatecznych, a Bóg przygotował większe zbawienie dla tych, którzy zostali przez Niego odkupieni. Zbawienie to polega na tym, że Bóg po raz kolejny staje się ciałem i wyraża prawdę, aby osądzić i obmyć człowieka. Teraz wykonuje On nowe dzieło osądu, zaczynając od domu Bożego. Ten etap dzieła ma całkowicie usunąć z człowieka szatańskiego, skażone usposobienie. Uwolni człowieka od mrocznego wpływu szatana i zmieni ludzkość w rasę, która zna Boga, jest zgodna z Bogiem i naprawdę należy do Boga, a ludzkość w ten sposób osiągnie zbawienie i będzie pozyskana przez Boga. Jest to ostatni dzieła w Bożym planie zarządzania, obejmującym sześć tysięcy lat. Od kiedy Bóg Wszechmogący ukazał się i rozpoczął swoje dzieło, ludzie z różnych wyznań, którzy kochają prawdę i tęsknili za pojawieniem się Boga, przeczytali Słowa Boga Wszechmogącego i ustalili, że jest w tych słowach autorytet moc, i że są wyrazem prawdy i są prawdziwie Bożym głosem, dlatego jeden po drugim przyjęli dzieło Boga Wszechmogącego dni ostatecznych. Pojawił się bezprecedensowy widok wszystkich narodów zmierzających ku górze. Obecnie ewangelia królestwa Boga Wszechmogącego rozciąga się obecnie na każdy naród i w każdym kierunku na całym świecie; nowe oddziały Kościoła Boga Wszechmogącego są zakładane jeden po drugim w obcych krajach i regionach; coraz więcej ludzi na całym świecie zaczęło akceptować ewangelię Boga dni ostatecznych. To w pełni objawia wszechmoc i mądrość Boga. Jednak w obliczu tych wszystkich prawd, w obliczu tak wielkiego cudu i świadectwa dzieła Ducha Świętego, przywódcy w świecie religijnym odwrócili wzrok i nie są przez nie poruszeni w najmniejszym stopniu. Ci ludzie są tacy sami jak faryzeusze, nie uznają, że dzieło Ducha Świętego stale idzie naprzód, i że dzieło Boże jest zawsze nowe i nigdy nie jest stare. Uznają oni tylko jedną nieelastyczną zasadę: wszelkie kazania, które mówią, że Pan przyszedł w ciele, są fałszywe; wszyscy, którzy głoszą o Bogu, który nosi imię inne niż Pan Jezus, są heretykami; wszystkie słowa Pana są w Biblii, wszystko, co wykracza poza Biblię, nie jest prawdziwą drogą, a kto nie podąża za wymaganiami, które Bóg przedstawił człowiekowi w Wieku Łaski, ten wychodzi poza nauki Chrystusa. Co więcej, wierzą nawet z ogromną pewnością siebie, że są biegli w Biblii i zdobyli życie po wielu latach pracy i nauczania, że tylko to, co akceptują, o czym posiadają wiedzę i czego się trzymają, jest prawdziwą drogą, a wszystko poza tym jest herezją lub niegodziwym kultem. Ci ludzie stanowczo wyznaczyli Bogu granice w Biblii i ograniczyli Go do Bożego dzieła z przeszłości. Bez względu na to, jak wiele prawdy zawiera dzieło Boga Wszechmogącego, jak wiele dzieła Ducha Świętego w nim jest, w jakim stopniu potrafi zaspokoić potrzeby ludzi i jak wiele faktów to potwierdza, nie uznają, że jest ono od Boga. Nie tylko nie szukają ani nie badają Bożego dzieła w dniach ostatecznych, ale są wrogo nastawieni do niego i zaprzeczają mu tak bardzo, że bluźnią wcielonemu ciału Boga oraz lekceważą i potępiają dzieło i słowo Chrystusa w dniach ostatecznych. Są tacy sami jak starożytni faryzeusze – uparci i aroganccy, patrzący z góry na prawdę i bluźniący Duchowi Świętemu! Jest tak, jak mówi Bóg Wszechmogący „Jeśli poznasz Boga jedynie na podstawie jednego etapu Jego dzieła, twoja wiedza będzie mocno niewystarczająca. Twoja wiedza jest zaledwie kroplą w morzu. A jeśli nie, dlaczego tylu członków starej gwardii religijnej miałoby przybić Boga żywcem do krzyża? Czyż nie dlatego, że człowiek ogranicza Boga do pewnych parametrów? Czyż wielu ludzi nie sprzeciwia się Bogu i utrudnia dzieło Ducha Świętego, ponieważ nie mają świadomości różnorodności Bożego dzieła i co więcej, posiadają jedynie odrobinę wiedzy i doktryny do oceny dzieła Ducha Świętego? Jednakże doświadczenia takich ludzi są powierzchowne, są oni z natury aroganccy i ulegają słabościom, odnoszą się do dzieła Ducha Świętego z pogardą, ignorują Jego dyscypliny i co więcej, wykorzystują swoje trywialne, przestarzałe argumenty dla potwierdzenia dzieła Ducha Świętego. Ponadto udają, są całkowicie przekonani o własnej wiedzy i erudycji, a także o tym, że mogą zawojować świat. Czy ci ludzie nie są tymi wzgardzonymi i odrzuconymi przez Ducha Świętego i nie zostaną wyeliminowani przez nowy wiek? Czyż nie są tymi, którzy przychodzą przed oblicze Boga i otwarcie Mu się sprzeciwiają, krótkowzrocznymi, małymi ludźmi, próbującymi jedynie pokazać swą mądrość? Z zaledwie ubogą znajomością Biblii usiłują opanować światową ‚akademię’, posługując się jedynie powierzchowną doktryną w nauczaniu ludzi, próbują odwrócić dzieło Ducha Świętego i dążą do tego, aby skupiało się ono wokół ich własnego myślenia, a w swojej krótkowzroczności próbują za pomocą jednego spojrzenia ujrzeć sześć tysięcy lat Bożego dzieła. Czy ci ludzie mogą w ogóle zabierać głos? W rzeczywistości im więcej ludzie wiedzą o Bogu, tym mniej pochopnie wydają opinie na temat Jego dzieła. Ponadto tylko trochę rozmawiają na temat swojej znajomości dzisiejszego dzieła Boga, ale nie spieszą się z osądami. Im mniej ludzie wiedzą o Bogu, tym bardziej aroganccy oraz zbyt pewni siebie się stają, i tym swawolniej głoszą istnienie Boga – ale posługują się jedynie teorią, nie mając do zaoferowania żadnego rzeczywistego dowodu. Tacy ludzie nie mają jakiejkolwiek wartości. Ci, którzy postrzegają dzieło Ducha Świętego jako grę, są niepoważni! Ci, którzy nie są uważni podczas zetknięcia z nowym dziełem Ducha Świętego, za dużo mówią, są pochopni w osądach, pozwalają swojemu naturalnemu instynktowi swobodnie zaprzeczać prawości dzieła Ducha Świętego oraz znieważać je i bluźnić przeciwko niemu – czy tacy nieokazujący szacunku ludzie nie są nieświadomi dzieła Ducha Świętego? Co więcej, czy nie są aroganccy, dumni z natury i krnąbrni?” („Poznanie trzech etapów Bożego dzieła jest ścieżką do poznania Boga” w książce „Słowo ukazuje się w ciele”).

Ponieważ ludzie, którzy naprawdę wierzą w Pana, wracają w dużej liczbie do Kościoła Boga Wszechmogącego, stopniowe rozszerzanie Bożego dzieła w ostatnich dniach osiąga swój punkt kulminacyjny. Ale chociaż dzieło Ducha Świętego jest w takim rozkwicie, to nie sprawiło ono, żeby przywódcy religijni, którzy są przyzwyczajeni do wyniosłości i roli ekspertów religijnych, nakazali innym, aby zastanowili się nad sobą, ani nie pochylili swych aroganckich głów, by poszukiwać i badać. Przeciwnie, ludzie ci zdają sobie sprawę, że ich położenie staje się coraz bardziej niepewne i że mogą runąć w każdej chwili, a tym bardziej obawiają się, że wszyscy inni zwrócą się do Boga Wszechmogącego i nikt nie pójdzie za nimi, a ich kościoły zostaną zamknięte i przestaną działać. W rezultacie, aby uratować sytuację, pastorzy, starsi, przywódcy i współpracownicy różnych wyznań działają w imię „czuwania nad trzodą dla Pana i podtrzymywania prawdziwej drogi”. Wytworzyli i rozpowszechniali materiały propagandowe, które bez skrupułów bluźniły i atakowały Boga Wszechmogącego, i zamieścili je na wszelkich rodzaju platformach internetowych, podżegając ludzi do oporu Bogu. Mówią nawet rzeczy, które zniekształcają i błędnie przedstawiają fakty i oczerniają Kościół Boga Wszechmogącego jako heretycką sektę i surowo zabraniają swoim wierzącym czytania książek Błyskawicy ze Wschodu lub słuchania jej kazań. Nie pozwalają wierzącym na przyjmowanie ludzi, którzy głoszą Boże zbawienie w dniach ostatecznych lub nawet żadnych obcych ludzi, i bezwzględnie sprzeciwiają się naukom Boga w Wieku Łaski, kiedy to mówił On ludziom, aby gościli obcych ze współczuciem. Ludzie ci są w pełni świadomi, że ci, którzy podążają za Bogiem Wszechmogącym, są dobrodusznymi ludźmi, którzy naprawdę wierzą w Boga, i są jeszcze bardziej świadomi tego, że w tych ludziach, którzy głoszą o zbawieniu Bożym w dniach ostatecznych, nie ma żadnej złej intencji, jednak wciąż ich obrażają i wypędzają w niecywilizowany i okrutny sposób, a nawet atakują fizycznie braci i siostry szerzących ewangelię. Najbardziej szokujące jest to, że pomimo tego, że ludzie ci, mimo że wierzą w Boga, sprzymierzają się z szatańskim reżimem KPCh, angażując się w podejrzany i niegodziwy biznes wyprzedawania Pana i wyprzedawania swoich przyjaciół, śledzenie, monitorowanie i donoszenie na braci i siostry, którzy szerzą ewangelię dni ostatecznych, a nawet służą jako szpiedzy w kościele, aby zbierać dla KPCh informacje ułatwiające skryte pojmanie chrześcijan. Wydaje się, że mogą odczuwać ulgę tylko w nienawiści w swoich sercach, poprzez wyeliminowanie za jednym pociągnięciem tych, którzy dają świadectwo o Bogu i zniesienie nowego Bożego dzieła. Czy ci przywódcy religijni nie są złymi sługami, o których mówił Pan Jezus? Pan Jezus powiedział: „Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Ogrodził ją płotem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę i wydzierżawił ją rolnikom, i wyjechał. A gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, aby odebrali plony tej winnicy. Lecz rolnicy schwytali jego sługi, jednego pobili, innego zabili, a jeszcze innego ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, ale postąpili z nimi tak samo. W końcu posłał do nich swego syna, mówiąc: Uszanują mego syna. Lecz rolnicy, gdy zobaczyli syna, mówili między sobą: To jest dziedzic. Chodźmy, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. I schwytali go, wyrzucili z winnicy i zabili. Gdy więc przyjdzie pan winnicy, co zrobi z tymi rolnikami? Odpowiedzieli mu: Złych srogo wytraci, a winnicę wydzierżawi innym rolnikom, którzy będą mu oddawać plony we właściwym czasie”. (Mt 21:33-41). Można zatem zauważyć, że główna przyczyna tego, że pasterze i starszyzna świata religijnego potępiają i przeciwstawiają się Bogu Wszechmogącemu w dniach ostatecznych, jest taka sama, jak w przypadku żydowskich faryzeuszy, którzy sprzeciwiali się Panu Jezusowi. Zawsze intrygują dla dobra własnych stanowisk, spieszą się z uwagi na własne interesy i wkładają całe serca i siłę w zaspokajanie własnych pragnień. Ich szatańska natura i istota, która sprawia, że nie znoszą prawdy, nienawidzą jej i opierają się Bogu, zostaje w ten sposób odsłonięta. Kiedy Pan Jezus przyszedł, zdemaskował On obłudnych żydowskich faryzeuszy; teraz Bóg Wszechmogący przyszedł w dniach ostatecznych i całkowicie demaskuje On siły antychrysta świata religii! Gdyby nie pojawienie się Boga i wykonywanie Jego dzieła, nikt nie byłby w stanie dostrzec prawdziwego, wrogiego Bogu oblicza pastorów i starszyzny świata religijnego. Pojawienie się i dzieło Boga wcielonego naprawdę odsłania człowieka.

Ufam, że po tej społeczności każdy będzie miał jakieś zrozumienie podstawowej przyczyny, dla której świat religii zawsze opiera się Bożemu nowemu dziełu! Zwykły naród żydowski w czasach Jezusa nie miał wiedzy o istocie faryzeuszy, którzy opierali się Bogu i nienawidzili prawdy, a więc czcili ich i szli za nimi. Nie szukali oni ani nie badali nowego dzieła Bożego, lecz po prostu ślepo odrzucali i opierali się mu, i zostali ostatecznie ukarani przez Boga. Doprowadziło to do poniżenia ludu Izraela przez prawie dwa tysiące lat i rzezi niezliczonych Żydów. Teraz, dzieło sądu rozpoczynające się od domu Bożego, które jest wykonywane przez Boga Wszechmogącego, urasta do rangi bezprecedensowego wydarzenia, a wkrótce zakończy się w chwale, ponieważ Bóg Wszechmogący pojawi się otwarcie dla wszystkich narodów i ludów. Czy teraz, w tym kluczowym momencie, bierzemy pod uwagę słowa pasterzy i starszych, czy też badamy nowe dzieło Boże? To pytanie jest bezpośrednio związane z tym, czy możemy osiągnąć zbawienie Boże, czy też nie. Pan Jezus powiedział: „Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one idą za mną”. (J 10:27). Czy jesteś jedną z owiec Bożych? Jaką więc decyzję musisz podjąć?

Powiązane treści